Znacie te dni, w których nawet kubek gorącej latte nie smakuje tak samo? W których te małe rzeczy takie jak ciepłe łóżko i towarzystwo przyjaciół nie wywołują już uśmiechu? To właśnie jeden z takich dni. Siedzisz w koncie pomieszczenia okryty kocami oglądając tandetne telenowele w telewizji i zastanawiasz się co robić dalej. Oczy już powoli ci się przymykają, ale wciąż szukasz rozwiązania na niektóre myśli. Hope Lerman, 16-latka z Adelaide w Australii właśnie zmagała się z jednym małym-dużym problemem. Mianowicie niecałą godzinę temu dowiedziała się o nowej pracy jej ojca. Niby nic wielkiego, ale jednak nikt nie chciałby wyjeżdżać do dalekiego miasta i mieszkać tam przez następne lata zostawiając przyjaciół i kochającego chłopaka... No tak, Austin, najlepszy przyjaciel i chyba najlepszy chłopak na całej ziemi. Troskliwy, silny, opiekuńczy i do tego przystojny. Czego chcieć więcej? Jest on jednak kolejnym powodem żalu Hope. Sprzeciwy na nic się nie zdadzą a dziewczyna trafi do Malbourne prędzej czy później. Ich kontakty pewnie się urwią, ale warto próbować związku na odległość. W końcu największa miłość przetrwa wszystko, burzę, deszcz, grad i huragan. Jeśli Austyś uzna to za jakkolwiek sensowne, nie ma zamiaru się temu przeciwstawiać.
Odchodząc od tematu, czas pakować już walizki, miłego lotu Hope!
Room 852
piątek, 27 czerwca 2014
Prologue
Subskrybuj:
Posty (Atom)