piątek, 27 czerwca 2014

Prologue

           Znacie te dni, w których nawet kubek gorącej latte nie smakuje tak samo? W których te małe rzeczy takie jak ciepłe łóżko i towarzystwo przyjaciół nie wywołują już uśmiechu? To właśnie jeden z takich dni. Siedzisz w koncie pomieszczenia okryty kocami oglądając tandetne telenowele w telewizji i zastanawiasz się co robić dalej. Oczy już powoli ci się przymykają, ale wciąż szukasz rozwiązania na niektóre myśli. Hope Lerman, 16-latka z Adelaide w Australii właśnie zmagała się z jednym małym-dużym problemem. Mianowicie niecałą godzinę temu dowiedziała się o nowej pracy jej ojca. Niby nic wielkiego, ale jednak nikt nie chciałby wyjeżdżać do dalekiego miasta i mieszkać tam przez następne lata zostawiając przyjaciół i kochającego chłopaka... No tak, Austin,  najlepszy przyjaciel i chyba najlepszy chłopak na całej ziemi. Troskliwy, silny, opiekuńczy i do tego przystojny. Czego chcieć więcej? Jest on jednak kolejnym powodem żalu Hope. Sprzeciwy na nic się nie zdadzą a dziewczyna trafi do Malbourne prędzej czy później. Ich kontakty pewnie się urwią, ale warto próbować związku na odległość. W końcu największa miłość przetrwa wszystko, burzę, deszcz, grad i huragan. Jeśli Austyś uzna to za jakkolwiek sensowne, nie ma zamiaru się temu przeciwstawiać.
Odchodząc od tematu, czas pakować już walizki, miłego lotu Hope!